SzukajSzukaj  RegulaminRegulamin  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Forum Icy.pl Strona Główna  

Poprzedni temat «» Następny temat
Religie, etyka, zyciowa filozofia...
Autor Wiadomość
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 18 Maj 2012, 14:44   

To o czym my w ogóle rozmawiamy skoro nie wiadomo czym jest?
Skoro posługujemy się nazwą EGO to chyba powinniśmy określić czym jest? żebyśmy wiedzieli czym nie jest :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 18 Maj 2012, 14:47   

A jesli pisze, ze 2+2=5, to powinienem opisac jak to mozliwe?
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 18 Maj 2012, 14:52   

Ego to wlasnie ta sprzecznosc, ze kiedy mowisz: jestem cialem, to nie wiesz jak zrobic z cialem cokolwiek, ze kiedy mowisz, ze mozesz zaplanowac mysli, to nie zaplanowales tego stwierdzenia, ze kiedy mowisz, ze jestes wszystkim, to nie wiesz co sie dzieje na Sloncu.
To sprzecznosc, ktora pojawia sie i znika w swiadomosci, jak kazda inna rzecz.

Nie mozna napisac, czym ego jest, bo ego pojawia sie i znika, a swiadomosc jest.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 18 Maj 2012, 14:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 18 Maj 2012, 15:57   

Jeszcze inna sprzecznosc, ostatnio coraz bardziej popularna to ta, gdy mowi sie: ja nie jestem tym cialem, jestem wieczna energia .. a kiedy z cialem dzieje sie cos nie tak, to uwaza sie za poszkodowanego :lol: Odrzucajac cialo tylko potwierdza sie, ze moze sie nim byc, trzeba walczyc aby sie nim nie stac i ciagle pozostaje przeszkoda, ciagle sie do niego wraca, aby w koncu sobie uswiadomic, ze nie jest realne.

Mialem do czynienia juz z takimi "podroznikami astralnymi" ktorzy tak pieknie mowili o wolnosci, a jak sie wjechalo na ich ambicje, to wylewal sie caly ten smietnik zwiazany z przywiazaniem do ciala.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 18 Maj 2012, 16:02, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 18 Maj 2012, 18:13   

RedJohn a ty jako postrzegajacy ladunek energii pogniewalbys sie, gdybym powiedzial, ze jestes efektem nudnego dupczenia? :)

Gdyby ktos powiedzial, ze jestem beznadziejnym pilkarzem, to nie mogloby to mnie ruszyc, bo nie gram w pilke. Jesli ktos twierdzi, ze nie jest cialem, to obrazanie, czy zranienie ciala nie moze go poruszyc. Trzeba traktowac rzeczy w taki prosty sposob.
To tak jak z "ukrzyzowaniem Chrystusa". Chrystus to nie cialo, wiec nie mogl zostac ukrzyzowany. Ukrzyzowana zostala skorupa, automatyzm egotycznych zachowan. To byl taki drastyczny pokaz, jak bardzo bez znaczenia jest to, za co ludzie sie uwazaja. Koscioly nie czcza Chrystusa, bo on nie moze byc czczony. Koscioly czcza Iron Mana :P
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 18 Maj 2012, 18:57, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 18 Maj 2012, 20:55   

Cytat:
Ok. załóżmy że myśli nie są moje i myślą się same :) To czym jestem jak nie ta kupą charakteru? Kto za mnie myśli.


To nie jest zalozenie, to rzecz do sprawdzenia.

Ktos ci powiedzial, ze jestes tym i tym, ze jestes myslicielem i kontrolerem ciala, a teraz chcialbys, zeby jakis koles z internetu z okiem orla w awatarze powiedzial ci kolejna koncepcje w ktora sobie uwierzysz na jakis czas, dopoki jakis miszcz nie powie ci czegos nowego?

Co jest teraz w twoim zyciu, bez zastanowienia. Robisz cokolwiek aby widziec otoczenie wokol?
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 18 Maj 2012, 22:29   

Akataleptos napisał/a:
RedJohn a ty jako postrzegajacy ladunek energii pogniewalbys sie, gdybym powiedzial, ze jestes efektem nudnego dupczenia? :)


Masz prawo myśleć co Ci się żywnie podoba :)
Nie obraziłbym się, ale z pewnością, nie wdawałbym się już z Tobą w dyskusję.

Akataleptos napisał/a:
Ktos ci powiedzial, ze jestes tym i tym, ze jestes myslicielem i kontrolerem ciala, a teraz chcialbys, zeby jakis koles z internetu z okiem orla w awatarze powiedzial ci kolejna koncepcje w ktora sobie uwierzysz na jakis czas, dopoki jakis miszcz nie powie ci czegos nowego?


Fajnie sie z Tobą rozmawia, choć nie rozumiem Twoich ideii, nie jesteś dla mnie guru, nie podchodzę do tego w ten sposób. Lubie popatrzeć na świat z innej perspektywy, sprawia mi to przyjemność i mogę dzięki temu doświadczyć czegoś nowego. Ty też wiele razy zmieniasz zdanie, nie ma w tym nic złego.

Akataleptos napisał/a:
Co jest teraz w twoim zyciu, bez zastanowienia. Robisz cokolwiek aby widziec otoczenie wokol?


Niestety zwykle analizuję, tak wiem nie jest to dobre, ale pracuje nad tym :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 18 Maj 2012, 22:46   

Ales ty grzeczny :)
To z tym dupczeniem to mowie powaznie. Zdecydowana wiekszosc ludzi zostala poczeta w stanie wielkiej nudy, a poprzez utozsamianie sie z cialem taki czlowiek jest zwyklym miesem armatnim. Musi wiec nadrobic to niedojebanie poprzez gromadzenie w sobie energii seksualnej, dzieki czemu bedzie mial paliwo konieczne do wyniesienia sie w gwiazdy.
Dopoki bedziesz marnotrawil ta energie, bedziesz wlasnie takim niedojebkiem poszukiwaczem :)

Jak to ze wszystkim, nie chodzi o to by gardzic popedami, lecz uswiadamiac je sobie, nie przykuwac do nich uwagi, dzieki czemu wszystko uklada sie tak jak powinno byc.

Nie pytam o to co robisz zwykle, tylko co jest teraz. Co jest teraz w twoim zyciu, czy widzac otoczenie wokol siebie, robisz cos aby je widziec, czy nie ma tu ciebie robiacego widzenie? Czy ty jako koncepcja w umysle twierdzaca, ze jest wykonawca czynnosci i ich swiadkiem, jestes tu do czegos potrzebny? A jesli nie jestes potrzebny do tego, by doswiadczac wrazen ze swiata, to do czego jestes potrzebny? Aby istniec? Orly jakos nie maja zdania na swoj temat i na temat swiata, a zyja i zyja pieknie.

To tylko automatyczny umysl zniknie ze swoimi reakcjami ratujacymi go przed unicestwieniem, zycie pozostanie zyciem.

Cytat:
jestem .wszystkim.


Jestes wszystkim, czy wszystko jest i jest swiadomosc tego?
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 18 Maj 2012, 23:43, w całości zmieniany 8 razy  
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 19 Maj 2012, 10:11   

Hehe może jest tak jak piszesz, nie sądze jednak by to w jaki sposób ktoś/coś zostało poczete miało wpływ jakis wiekszy na niego, to czysta biologia, pierwotne instynkty :) Osobiscie nie wyobrazam sobie wstrzemieźliwości, wiec moze jestem jednym z tych mies armatnich :) choć nie bawi mnie już to jak kiedyś :P nie ten poziom testosteronu co za mlodzienczych lat :)

Mam jednak wrazenie ze oceniasz ludzi, chyba ze celowo to opisales zeby mi cos zobrazowac.

Jak moje JA, EGO postrzega świat? Ano Świat jest gdzieś się kręci, każdy ma prawo myslec co chce, jego sprawa :) Jesli to za bardzo we mnie nie ingeruje to sie kręci i staram sie nie oceniac i nie zwracać na to uwagi. Po prostu jest i nic z tym nie robie, bo po co? Samo sie robi :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 19 Maj 2012, 12:19   

Fajny belkot :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 19 Maj 2012, 13:25   

Ego to taki mechaniczny komentarz pojawiajacy sie rownolegle do swiadomosci zdarzen. Komentator nie jest tworca tego o czym mowi i nie jest zdolny do tego, by komentowac zdarzenie w tym samym momencie, kiedy ono sie rozgrywa. Jest zdolny mowic tylko o tym, co sie wydarzylo, moze to robic tak szybko, ze daje to zludzenie jakby on i chwila terazniejsza to jednosc. Gdyby jednak przjrzec sie temu w zwolnionym tempie, to zawsze komentarz i doswiadczenie troche sie "rozjezdza".

Widac pokoj, jest samo doswiadczenie widzenia, po ktorym bardzo szybko pojawia sie glos w umysle "ja patrze", ale to nie glos jest tworca swiadomosci widzenia, to chyba oczywiste. Tak jak Szaranowicz mowiac, ze Puyol podaje pilke Messiemu nie sprawia, ze to sie dzieje przez niego. Pilka zostalaby podana niezaleznie od komentatora.

Umysl generuje rowniez interpretacje "lubie to" i "nie lubie tego" i przyklejajac sie do ktorejs z nich sprawia sie, ze po pojawieniu sie zdarzenia skrajnie odmiennego pojawia sie rownolegle do niego cierpiacy komentator.
Taki Szaranowicz, jesli od poczatku meczu bedzie widocznie kibicowal ktorejs z druzyn, to jesli ta druzyna przegra, widzowie beda cierpiec z powodu dzialania samego komentarza z ktorym sie utozsamili. Gdyby komentarza nie bylo, nie byloby zawodu.

Wystarczy uswiadomic sobie komentatora zdarzen, nie zasilac go swoja uwaga, a jego baterie wyczerpia sie samoistnie.
Wiekszosc ludzi zyje prowadzona przez mechaniczny glos w glowie, ktory nie jest nimi, ktory nie ma zadnej mocy poza tej danej przez ich wlasna uwage! Czy to nie jest komicznie straszne?

Ale to jeszcze nie koniec! Nie ma zadnego meczu, nikt nie przegrywa i nie wygrywa, to komentarz sam w sobie sprawia, ze czlowiek widzi mecz :lol:
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 19 Maj 2012, 13:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 19 Maj 2012, 13:30   

Skoro to co ja pisze to jest bełkot, to nie wiem jak nazwać Twój komentarz, który tylko pewnie Ty rozumiesz i inne podobne dziwadła :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 19 Maj 2012, 13:50   

Cytat:
nie sądze jednak by to w jaki sposób ktoś/coś zostało poczete miało wpływ jakis wiekszy na niego, to czysta biologia, pierwotne instynkty


Jesli ktos utozsamia sie z cialem, to wplyw jest chyba duzy, bo kim bys byl, gdyby twoi rodzice byli kims innym?

Cytat:
Osobiscie nie wyobrazam sobie wstrzemieźliwości


Nie chodzi o wstrzemiezliwosc, tylko o to, ze ludzie nie uprawiaja sexu, tylko wydalaja z siebie negatywne emocje tak jakby szli do kibla. Mozna uprawiac sex, nie marnotrawiac energii, zachowujac ja w sobie.

Cytat:
Jak moje JA, EGO postrzega świat?


Czyje jest ego? Wychodzi na to, ze jest ego i jestes ty, ktory je ma. To jest was co najmniej dwoch. A moze jedno i drugie to ego komentujace samo siebie jako kogos, co posiada?
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 19 Maj 2012, 13:56   

Akataleptos napisał/a:
Jesli ktos utozsamia sie z cialem, to wplyw jest chyba duzy, bo kim bys byl, gdyby twoi rodzice byli kims innym?


Ty się nie utożsamiasz z ciałem? Może nie zostałeś poczęty? :) A może zostałeś poczęty z prawdziwej miłości a nie z nudy i dzięki temu możesz teraz być guru?

Przecież to komincznie brzmi HAHAHAAHAHA :)
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 19 Maj 2012, 14:00   

Jestes tchorzem, ktory boi sie odpowiedzi na pytania.

Jestes cialem, czy cialo jest? Czy to nie jest tak, ze cialo jest, a "jestem nim" to komentarz w glowie? Jesli jestes nim to powiedz jak to robisz, ze ono dziala.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 19 Maj 2012, 14:03, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 19 Maj 2012, 14:04   

Ja po prostu nie znam odpowiedzi na to pytanie :)
Nie umiem nawet zdefiniować EGO.
Nie wiem kim jestem i co tu robię...
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 19 Maj 2012, 14:18   

Cialo zostalo stworzone, ale swiadomosc doswiadczajaca ciala nie jest nim i nie zostala stworzona.
Ja jako osoba, ktora bylaby cialem, to sprzecznosc niemozliwa do zaistnienia, bo w zaden sposob tego ciala nie jestem w stanie kontrolowac. Narodziny, smierc, ponowne narodziny itd. to wszystko powstaje na tej sprzecznosci, ktora jest jak 2+2=5, dlatego tez nigdy realnie nie moglem sie urodzic, ani nie moge realnie umrzec, jedynie wirtualnie.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 19 Maj 2012, 14:32   

Chodzi wiec o to, by juz podczas zycia w ciele przezyc z pelna swiadomoscia smierc tozsamosci pozbawionej jakiekolwiek mocy.
 
     
Akataleptos
Splendid!



Dołączył: 20 Kwi 2012
Posty: 737
Wysłany: 19 Maj 2012, 17:38   

Cytat:
Nie wiem kim jestem i co tu robię...


Moze nie istniejesz i tak naprawde to nic nie robisz?
Napisalem cos, pojawily sie u ciebie rozne emocje, ale mechaniczny komentator w glowie powiedzial "to ja jestem, ktory czuje, ze nie wiem kim jestem i co tu robie", przykleiles sie do tego i napisales to. To jestes ty?

"Ty" szukajac czegos zakladasz, ze znajdziesz cos, co bedziesz mogl spostrzec i powiedziec, ze juz wiesz, ze tym jestes. A co jesli to kim jestes nie jest mozliwe do spostrzezenia?

To jest wlasnie wolnosc, kiedy wiesz, ze nie jestes ani kims ani czyms, nigdy sie nie narodziles, wiec nie mozesz umrzec, nie ma powodzen i porazek, sa tylko fale o roznej intensywnosci. Fale nieudacznictwa, fale szczesliwosci, fale halasow, ale nic nie jest w stanie zniszczyc tego kim sie jest u samej podstawy. To nie jest ani byt, wiec nie moze zniknac, nie jest to nicosc, wiec nie pojawi sie aby zaklocic spokoj.
Ostatnio zmieniony przez Akataleptos 19 Maj 2012, 18:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
RedJohn
Wow!


Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 82
Wysłany: 19 Maj 2012, 18:32   

Nie wiem kolego, może tak właśnie jest jak piszesz :)

Trudno sobie wyobrazić ze mnie nie ma jak jestem powłoką fizyczną, coś czuje, jakieś emocje. Wiec gdzieś jestem i jakos sie manifestuje. Trudno wiec powiedziec ze mnie nie ma.

Piszesz ze
Akataleptos napisał/a:
kim sie jest u samej podstawy

i nic nie moze tego zniszczyc, wiec jednak ktoś, gdzieś jest.
Ostatnio zmieniony przez RedJohn 19 Maj 2012, 18:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.04 sekundy. Zapytań do SQL: 8